niedziela, 22 lutego 2009

Niedzielne zabawy

Kilka dni temu S-żonka zakomunikowała, że będzie miała wolną niedzielę. Dodając... to gdzie mnie zabierasz??? Wyjścia nie było, trzeba było zmierzyć się z rzeczywistością i zaplanować niedzielną wycieczkę. Poszukując natchnienia natknąłem się na znajomych z emigracyjnego podwórka, którzy zaproponowali wyjazd do AquaParku. Po przekopaniu się przez przepastne zasoby internetu padło na Bundoran. Niedziela 9:00 start i po dwóch godzinkach staliśmy przed założonym celem... Tu niespodzianka obiekt otworzą ale w kwietniu:P
Zdegustowani tym faktem postanowiliśmy udać się na łowy do Enniskillen. Rodacy z zielonej wyspy dobrze orientują się w temacie i przy obecnym kursie Funta regularnie odwiedzają mekkę taniego alkoholu:) Ale do rzeczy... tu kolejna niespodzianka - sklepy otwierają o 13. Krótki rajd po mieście - dobry i tani obiad w restauracji, regularne zakupy i powrót z tobołami...
W drodze powrotnej przystanek w Strandhill i ... wycieczka na Coney Island. Na wyspę wjeżdża się po dnie zatoki podczas odpływu...Przed wjazdem tablica ostrzegawcza poinformowała nas o niebezpieczeństwie i konieczności sprawdzenia kalendarza przypływów. Nie musieliśmy sprawdzać ... brak plaży w Strandhill nie pozostawiał złudzeń. Ale jeśli nie my to kto ;) Tak ponura niedziela zakończyła się niesamowitym zastrzykiem adrenaliny.Szaleńcza jazda i ucieczka przed nadchodzącym przypływem została mianowana do atrakcji dnia...


2 komentarze: