sobota, 31 stycznia 2009

Sentyment do peronu...:)

W tym miejscu miał być post i zdjęcia z WRC. Niestety lenistwo wygrało z budzikiem:( Co prawda obudziłem się o czasie, ale parszywa pogoda i brak towarzystwa skutecznie zniechęcił mnie do kilkugodzinnej podróży w celu zdobycia ciekawych ujęć. Na otarcie łez postanowiłem wybrać się na "łowy" do wioski (Ten plan również częściowo spalił na panewce Ponieważ, zanim ruszyłem zwłoki zaczęło zmierzchać) Pomysł, który zamierzałem zrealizować podczas tego spaceru nie mógł się udać... o jego szczegółach napiszę i zaprezentuję jak się dokona.
...Ale do brzegu. Tak więc substytutem substytutu został Roscommoński dworzec kolejowy.
Jakby nie było - wychowałem się na dworcu i jakiś sentyment pozostał :P
Poniżej kilka ujęć z wieczornego spaceru.




Nie masz talentu... nie nadajesz się do pracy... zostań księdzem - z głodu nie umrzesz :)

Tekst niestety nie jest mój, ale na tyle intrygujący, że pozwolę sobie go przytoczyć.
Opisuje sposoby finansowania machiny kościelnej.

- 1 -
Taca. To oczywiste. Bez tego elementu zadna msza swieta nie jest dosc swieta, zeby ja warto bylo odprawic. Poza tym dla zapewnienia wiernym stosownej motywacji tradycyjne 5 przykazan koscielnych udoskonalono w ten sposób, ze bogobojny katolik moze juz balangowac kiedy chce byleby dobrze dawal na tace fachowcom.

- 2 -

Skarbony. Rozstawia sie je w domach bozych tak gesto, jak pewien ojciec dyrektor z Torunia podaje numer konta przez radio. Zastosowany pretekst nie ma znaczenia, bo i tak wszystko trafia do rak proboszcza i tylko on wie, co sie z tymi pieniedzmi dalej dzieje.

- 3 -

Zyski z wynajmowania nieruchomosci. Po wejsciu kleru do szkól panstwowych zostalo na przyklad okolo 23 000 tak zwanych punktów katechetycznych. Dobrodzieje robia z tym co chca. Moga na przyklad swoim lokalnym cywilnym kolaborantom z wladz terenowych kazac organizowac róznego rodzaju konferencje, szkolenia i tak zwane sesje wyjazdowe wlasnie w tych lokalach. Cene dyktuje dobrodziej i nikt nie smie sie targowac. Wiele razy bralem udzial w takich przymusowych spedach, wiec wiem o czym mówie. Inni dobrodzieje nie krepuja sie zakladac w tych obiektach prywatnych hurtowni zarejestrowanych tak, zeby nie placic podatków.

- 4 -

Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie. W tym przykladzie inwestorem jest archidiecezja warszawska, która wlozyla w to 24 miliony dolarów amerykanskich. W koscielnym wiezowcu mieszcza sie równiez bary, restauracje, sklepy, punkty uslugowe itp. Ogólem okolo 12 000 metrów kwadratowych swietej powierzchni. Dzialke w centrum Warszawy kazali sobie dac praktycznie za darmo.

- 5 -

Zyski z dzialalnosci przemyslowej. Szczególnie przemysl poligraficzny. Poczytajcie o przewalach "Stella Maris". Masowy wyrób dewocjonaliów, swiec, win ( niby, ze mszalne ) itp. Doskonale przebicie jest równiez na oplatkach.

- 6 -

Zyski z dzialalnosci handlowej. Na przyklad wlasne ksiegarnie, sklepy z dewocjonaliami, wydawnictwa koscielne, kwieciarnie przy cmentarzach itp.

- 7 -

Zyski z wynajmu wiez koscielnych operatorom sieci telefoni komorkowej 6 - 8 tys miesiecznie

Zyski z dzialalnosci rolniczej. Wielu wiejskich proboszczów do dzisiaj posiada tak zwane prebendy i obrabia je wiejskimi parobkami, jak przed wojna. Trzeba przyznac, ze od dzialalnosci rolniczej ksieza placa podatek rolny.Ale za to otrzymuja milionowe dotacje z UE.

- 8 -

Zyski/straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów. Przyklad - fundusz emerytalny Arca Invesco. W tym przypadku czarni sie przeliczyli. Powolywanie sie w telewizyjnych reklamówkach na autorytet Episkopatu okazalo sie niewypalem i fundusz nie wytrzymal konkurencji.

- 9 -

Zyski z dzialalnosci nazwijmy to umownie "obszarniczej" . Przyklad gospodarstwo Carol. Koscielny Caritas kazal sobie dac 1 300 hektarów panstwowej ziemi razem z bezrobotnym miejscowym chlopstwem z Mierzyna i Wrzosowa. Ci biedni ludzie ( dawni pracownicy PGR-ów ) w praktyce sa teraz calkowicie zalezni od nowego pana, bo innej roboty nie ma.

- 10 -

Zyski z przedsiebiorstw wielobranzowych. Na przyklad business turystyczny. Sam bylem kilka razy na tak zwanych pielgrzymkach autokarowych po Europie. Faktycznie byly to normalne komercyjne trasy turystyczne ( czesciowo fundowal zaklad pracy, wiec sie jezdzilo ). Dobrodzieje wskazywali cywilnym kolaborantom, do wycieczek których biur podrózy powinien ze spolecznych pieniedzy doplacac katolicki urzednik. Dla wyzszych szarz byly lepsze "pielgrzymki". Najlepsi w businessie turystycznym sa ojcowie Pallotyni. Jak macie odpowiednio gruby portfel, mozecie z nimi pielgrzymowac na przyklad po Amazonii.

- 11 -

Zyski z businessu oswiatowego. Wiara nie jest nauka. Czarni natomiast ksztalca swoje przyszle kadry na koszt Ministerstwa Nauki ( czy jak tak ono sie teraz oficjalnie nazywa ). W 2001 roku tylko KUL i PAT pociagnely od Polski dokladnie 57 878 200 zlotych, ciagna dalej i co raz wiecej. Jest równiez trzecia pompa ssaca. Kiedys nazywalo sie to Akademia Teologii Katolickiej. Zmieniono nazwe na Uniwersytet Kardynala Stefana Wyszynskiego i juz mozna doic, bo oficjalnie szkola ma status uczelni panstwowej. Podejmowane sa liczne próby zakladania wydzialów teologicznych na róznych uczelniach panstwowych.

- 12 -

Zyski z businessu cmentarnego. To dobry temat na specjalny watek. Jezeli ktos ma czas i potrafi to zrobic, niech spróbuje oszacowac dochodowosc z jednego hektara cmentarza, tak jak to sie robi w rolnictwie. Produkt jest inny, ale z ekonomicznego punktu widzenia zasada podobna. Golym okiem widac jednak, ze trudno sobie wyobrazic lepszy i pewniejszy interes. Ceny narzucane przez pasterzy i ich techniki marketingowe znacie, albo poznacie.

- 13 -

Zyski z prawdziwych darowizn. Kosciól od otrzymanych darowizn nie placi podatków. Prawdziwe darowizny ( w odróznieniu od fikcyjnych ) najlepiej wychodza wtedy, gdy maja forme dotacji i rozdaje sie nie swoje pieniadze, ale spólek skarbu panstwa. Spólka skarbu panstwa to jest takie cos, ze jeszcze tego nie sprywatyzowali, ale juz przygotowali do dojenia, bo nadali postac spólki akcyjnej. Stanowiska prezesów i czlonków rad nadzorczych obsadza sie zwykle z nadan politycznych a potem nalezy sie odwdzieczyc. Przyklad KGHM Polska Miedz S.A. Polityczni mianowancy - w tym przypadku jeszcze z rozdania solidarnosciowego - odwdzieczyli sie w nastepujacy sposób: Fundacja Swietego Antoniego z okazji festynu "Unies mnie do góry" 300 000 zl. Parafia w Glogowie 450 000 zl. Jankowski ze Swietj Brygidy 450 000 zl. 3 razy po 50 000 zl dla diecezji legnickiej, zielonogórskiej, wroclawskiej, katowickiej. Katolickie Radio Plus z Legnicy i Katolickie Radio Glogów odpowiednio 8 100 i 5 000 zl miesiecznie. Kuria we Wroclawiu - samochód Audi A 8 za 196 000 zl bez VAT. Seminarium Duchowe we Wroclawiu 7 000 zl. Salezjanskia Organizacja Sportowa 150 000 zl. KGHM to tylko jeden przyklad dzialalnosci cywilnych kolaborantów. Ile czarni wyciagneli ta metoda w skali calej Polski prze 25 lat naszego pontyfikatu ? Ile ciagna obecnie ?

- 14 -

Zyski z fundowania dobrodziejom na koszt podatników 80 % skladki emerytalnej, a misjonarzom na misjach, zakonnicom i zakonnikom klauzulowym i tak zwanym kontemplacyjnym 100 %. Tez bym tak chcial. Niech inni co miesiac skladaja sie na moja przyszla emeryture, a ja bede siedzial i kontemplowal... Te pozostale 20 % skladki emerytalnej i wypadkowej, która placa wielebni i tak jest potracana z oslawionego dochodowego podatku ryczaltowego. Dochodowy podatek ryczaltowy to sztandar, którym wymachuja ksieza, gdy ktos im mówi, ze wtracaja sie do polityki a nie placa podatków. Jeszcze do tego wrócimy.

- 15 -

Zyski z panstwowych dotacji na koscielne zaklady opieki spolecznej ( art. 22 ust.1 Konkordatu ) i zyski z panstwowych dotacji na przedszkola, szkoly i inne placówki oswiatowo - wychowawcze kosciola.

- 16 -

Zyski z urzedolenia. Najprostszej czynnosci sluzbowej kaplan katolicki nie wykona bez "karteczki", najlepiej w trzech kopiach i zeby na kazdej byly po dwie pieczateczki. Na kazdym kroku plac i plac. Kolega opowiadal mi jak poszedl na "nauki przedmalzenskie"...

DRUGA GRUPA - OFICJALNE DOCHODY KSIEZY

17. Sluby.
18. Pogrzeby.
19. Chrzty.
20. Koledy.
21. Intencje mszalne.

- 22 -

Wypominki 1 i 2 listopada ( podobno 1/10 oficjalnych rocznych dochodów indywidualnych pochodzi z tego zródla ). Czarni dobrze wiedzieli po co wymyslili ludziom tak zwany czysciec, mimo ze takiego slowa nie ma w Biblii.

- 23 -

Pensje dla kapelanów wojskowych, policyjnych, szpitalnych, wieziennych, strazackich itp. wyplacanych przez Polske. Kapelanów wojskowych jest obecnie w przyblizeniu 200. W 1999 roku ujawniony oficjalnie budzet orydynariatu polowego wynosil 13,1 miliona zlotych. MON placi równiez za kaplice. Naszych granic broni eskadra 250 zakonnic na etatach sierzantów... W 2000 roku kazda z nich ciagnela z budzetu 1200 zlotych. Ile ich jest obecnie i ile teraz ciagna nie wiem, bo gdzie to sprawdzic ? Posluguje sie takimi danymi, jakie udalo mi sie gdzies znalezc. Prawdziwych zolnierzy do szalu doprowadza tak zwany numer na kapelana, zwiazany ze sluzbowymi mieszkaniami dla oficerów, ale to juz inna historia.

- 24 -

Drugi cyc nadstawia dobrodziejom Ministerstwo Zdrowia. Trudno powiedziec ilu kapelanów u nich sie pasie, bo liczba rosnie jak na drozdzach. Prawdopodobnie jest to okolo 2000 ksiezy. W 1999 roku Rzeczypospolita podawala liczbe 1500 kapelanów szpitalnych, z tego okolo 1000 na etatach. Mniejsze cyce spontanicznie nadstawiaja tacy krezusi jak policjanci, strazacy, funkcjonariusze wieziennictwa itd. Powszechnie wiadomo, ze pracownicy budzetówki sa przeplacani, wiec moga sobie troche poszastac...

- 25 -

Pensje dla katechetów ( czarnych i cywilnych ). Najpierw mieli uczyc religii w panstwowych szkolach bezplatnie, wszak maja powolanie i celem ich poslugi jest zbawienie duszy niesmiertelnej Jasia i Malgosi. Teraz im juz przeszlo. Nie mam aktualnych danych, ale w 1999 roku pociagnali od Polski okolo 600 milionów zlotych lacznie ze skladkami na ZUS !!! Instytut Statystyki Kk ujawnil, ze w 1998 roku pensje katechetek i katechetów pobieralo 36 000 fachowców z tego 17 757 "profi" i 18 381 amatorów.

TRZECIA GRUPA - ZYSKI Z OKRADANIA OJCZYZNY

- 26 -

Zyski z fikcyjnych darowizn: Do klasyki tego gatunku nalezy tak zwany "numer na ksiedza", który w pewnych kregach stal sie wrecz norma. Zeby sie nie madzyc powiem o co chodzi w najprostszych slowach. Jestes dobrodziejem, lub jego cywilnym kolaborantem. Chcecie dorobic. Dobrodziej wystawia kolaborantowi zaswiadczenie, ze oto zostal obdarowany kwota na przyklad 100 000 zlotych. Fiskus nie pobiera od dobrodzieja zadnego podatku, bo to ksiadz ( bo w teorii darowizna byla na cele kultu religijnego ). Kolaborant odpisuje sobie od podstawy opodatkowania 100 000 zl, ale obecnie nie wiecej niz 10 % rocznego dochodu, bo to szlachetny darczynca. Za wystawienie falszywego swiadectwa dobrodziej wzial na przyklad 10 000 zl. Cala zabawe finansuje Polska, która pózniej nie ma na pielegniarki i posilki w szpitalach. Urzednicy panstwowi nie sa glupi i oczywiscie wiedza o co chodzi. Wlasnie dlatego, ze nie sa glupi siedza cicho. Kto przy 18 % bezrobociu, majac dobra panstwowa posade zadrze z miejscowym dobrodziejem ? Skala okradania Polski przez duchownych z zastosowaniem tej techniki jest trudna do przeszacowania. Tygodnik Newsweek jakis czas temu dopuscil sie na ksiezach prowokacji dziennikarskiej i nastepnie wszystko opisal. Miedzy innymi napisali, cytuje "Zaden duchowny nie odmówil nam wspólpracy w oszustwie". Wszyscy dobrodzieje chcieli wystawic poswiadczenia, ze otrzymali fikcyjne darowizny. Bóg w dekalogu cos wspominal, ze nie bedziesz dawal falszywego swiadectwa, czy jakos tak, ale na pewno nie mówil tego powaznie...

- 27 -

Zyski z naduzywania zwolnien od cel i akcyz od przedmiotów importowanych na cele kultu religijnego. Proceder przybral tak gigantyczna skale, ze zrobilo sie zbyt glosno i oficjalnie juz im to troche ukrócili. Najbardziej znane przyklady: Szajka z Rzeszowa w skladzie osmiu miejscowych proboszczów tylko przez jeden rok sprowadzila na cele kultu religijnego 92 luksusowe limuzyny i wpadla. Trio dobrodzieji z Lublina stuknelo Polske na 400 000 zlotych. Trzeba trafu. To akurat tyle, ile wynosi odszkodowanie zasadzone za dozywotnie kalectwo tej dziewczynki przygniecionej na cmentarzu parafialnym pewnego proboszcza. Kosciól bezlitosnie procesuje sie z kalekim dzieckiem. Przegral juz we wszystkich instancjach i dalej nie placi. Ale ogólnie, gdyby sie ktos pytal ECCE HOMO. Alleluja i do przodu. Wszak nie na darmo Chrystus nauczal "sprzedaj wszystko co masz, pieniadze oddaj biednym i idz za mna". Gdybyscie dobrodzieje faktycznie szli za Chrystusem, jak Was o to prosil, doszlibyscie do lózeczka tej dziewczynki, siedzieli na jego brzegu i czytali dziecku bajki Andersena. Jak mozna idac za Chrystusem dojsc do willi proboszczów i palaców biskupów, patrzec sobie przez okno na ludzkie dramaty i liczyc pieniadze.

Na koniec sprawa najwazniejsza: Koronnym argumentem kaplanów jest, ze my to wszystko nie dla siebie..., my prowadzimy dzialalnosc charytatywna i to dlatego mamy takie przywileje. A otóż wielkie KŁAMSTWO !Na dzialalnosc charytatywna tez dostajecie pieniadze z naszych podatków za posrednictwem budzetu panstwa !!! Na podstawie artykulu 14 ustep 4 Konkordatu Polska musi koscielne zaklady opieki spolecznej dotowac dokladnie tak samo, jak panstwowe. To samo dotyczy równiez szkól, przedszkoli i innych placówek oswiatowo - wychowawczych Kosciola. Co najmniej 52 koscielne zaklady opiekunczo lecznicze funkcjonuja na panstwowych pieniadzach z budzetu centralnego. Z budzetów wojewódzkich finansowane jest okolo 100 domów opieki spolecznej, o których okoliczna ludnosc mysli, ze to finansuja ksieza. Za te pieniadze panstwo mogloby zatudnic normalne pielegniarki i bez laski. Poczciwi ludzie w Polsce sa przekonani, ze ksieza i zakonnice od ust sobie odmejmuja i pomagaja potrzebujacym.

Drugim wielkim mitem jest dosc powszechne przekonanie, ze ksieza placa normalne podatki. Gdybysmy placili Polsce takie podatki, jak oni, Polski juz by nie bylo. Sprawe ich podatków reguluje ustawa z 20 listopada 1998 roku o zryczaltowanym podatku dochodowym (...) W najwiekszym skrócie wymiar tego podatku zalezy od stanowiska ( proboszcz, wikary ), wielkosci parafi i regionu Polski. Zamiast sie z tym meczyc najlepiej po prostu zadzwonic do swojego Urzedu Skarbowego i zapytac. Moja parafia ma okolo 2000 mieszkanców. Proboszcz kwartalnie placi dokladnie 363 zlote, a wikary 307 zlotych !!! Policzmy w prosty sposób: Mieszkam w wiezowcu - 12 kondygnacji po 4 mieszkania na jednym pietrze, razem 48 mieszkan. Przyszedl dobrodziej "po koledzie". Wpuszczono go do 40 mieszkan. Srednio zgarna po 50 zlotych. 40 x 50 = 2000 zlotych, a on rocznie placi Polsce 4 x 363 zlote = 1452 zlote tak zwanego dochodowego podatku ryczaltowego ! Ten podatek istnieje tylko po to, zeby mydlic oczy naiwnym ( do niedawna równiez mnie, bo nie mialem pojecia, ze tak to wyglada, dopóki nie napisalem tego postu ). Parafianka, która przed kosciolem sprzedaje precle placi Polsce wiecej niz proboszcz dobrodziej. Za chwile wyjdzie dobrodziej i ja opieprzy, ze wybrala MIEC, a nie BYC, bo Kowalska dala na nowe lawki 150 a ona tylko 100.

Jeden z nielicznych uczciwych, madrych ksiezy Sp. Józef Tischner pisal cytuje: "Jeszcze nie widzialem nikogo, kto stracil wiare czytajac Marksa, za to widzialem wielu, którzy stracili ja przez kontakt z ksiezmi".
Moja wiara w Boga jest niezachwiana, ale Boze chron nas przed Kosciolem ( takim jaki jest dzisiaj w Polsce ).

Znalezione w sieci ...

środa, 28 stycznia 2009

Zabawy Photoshop-em:)


Piękny jest nasz rynek Wejherowski ... Prawda?

niedziela, 25 stycznia 2009

Sylwester 2008

Pierwszy od trzech lat i długo wyczekiwany Bal Sylwestrowy w Polsce
W doborowym towarzystwie i urokliwym miejscu, przy cudem załatwionych wejściówkach.
Szampańskiej zabawie oddawaliśmy się do białego rana w pensjonacie "Agrotka" w Osłoninie. Długo by opisywać co tam się działo i długo by wychwalać wszystkie atrakcje... Więc zobaczcie w skrócie co się działo... Oj działo się, działo...

Dzięki Baka

Wielkie podziękowania za dostarczenie gratów, pozostawionych po ostatnich odwiedzinach:) Dobra rada dla miłośników zabaw z aparatem - nie zabierajcie statywu do bagażu podręcznego na pokład samolotu:P (Nie wpuszczą)



P.S. :Pozdrowienia dla rodzinki i mamy nadzieje, że następnym razem wpadniesz na dłużej.

To jest wynik :)


Po przetestowaniu wytrzymałości i szybkości naszego poczciwego autka (zapakowany pod sufit - 230km/h ) przyszła pora na sprawdzenie ekonomiczności. Wcześniejsze "testy" klasyfikowały Mietka na pozycji raczej "łakomczucha" niż oszczędnego auta, więc oczekiwania raczej niewielkie... Ale do rzeczy... Dzisiejszej nocy odwoziłem szwagra na lotnisko w Shannon. Pogoda tragiczna (deszcz ze śniegiem w połączeniu z mnóstwem zalegającej wody - użytkownicy Irlandzkich dróg wiedzą o czym mowa), więc poszaleć nie można było. Dla zabicia czasu postanowiłem sprawdzić jak "nisko" mogę zejść z poziomem spalania. Pierwszy raz w Irlandii jechałem zgodnie z przepisami :) i wyniki przeszły moje oczekiwania... Trzeba nadmienić że temperatura wahała się na poziomie 0 stopni i po uruchomieniu silnika komputer meldował 19 litrów na 100km. (cudów się nie spodziewałem...)Tym większe było moje zdumienie po dotarciu do domu. Po 144 km i dwóch godzinach jazdy, przy średniej prędkości 70km/h (dwupasmowej drogi było raptem 20 km) udało się osiągnąć średnie spalanie na poziomie 5,8l/100km. ....Mieciu... jestem z Ciebie dumny :)