W tym miejscu miał być post i zdjęcia z WRC. Niestety lenistwo wygrało z budzikiem:( Co prawda obudziłem się o czasie, ale parszywa pogoda i brak towarzystwa skutecznie zniechęcił mnie do kilkugodzinnej podróży w celu zdobycia ciekawych ujęć. Na otarcie łez postanowiłem wybrać się na "łowy" do wioski (Ten plan również częściowo spalił na panewce Ponieważ, zanim ruszyłem zwłoki zaczęło zmierzchać) Pomysł, który zamierzałem zrealizować podczas tego spaceru nie mógł się udać... o jego szczegółach napiszę i zaprezentuję jak się dokona.
...Ale do brzegu. Tak więc substytutem substytutu został Roscommoński dworzec kolejowy.
Jakby nie było - wychowałem się na dworcu i jakiś sentyment pozostał :P
Poniżej kilka ujęć z wieczornego spaceru.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz