
Po przetestowaniu wytrzymałości i szybkości naszego poczciwego autka (zapakowany pod sufit - 230km/h ) przyszła pora na sprawdzenie ekonomiczności. Wcześniejsze "testy" klasyfikowały Mietka na pozycji raczej "łakomczucha" niż oszczędnego auta, więc oczekiwania raczej niewielkie... Ale do rzeczy... Dzisiejszej nocy odwoziłem szwagra na lotnisko w Shannon. Pogoda tragiczna (deszcz ze śniegiem w połączeniu z mnóstwem zalegającej wody - użytkownicy Irlandzkich dróg wiedzą o czym mowa), więc poszaleć nie można było. Dla zabicia czasu postanowiłem sprawdzić jak "nisko" mogę zejść z poziomem spalania. Pierwszy raz w Irlandii jechałem zgodnie z przepisami :) i wyniki przeszły moje oczekiwania... Trzeba nadmienić że temperatura wahała się na poziomie 0 stopni i po uruchomieniu silnika komputer meldował 19 litrów na 100km. (cudów się nie spodziewałem...)Tym większe było moje zdumienie po dotarciu do domu. Po 144 km i dwóch godzinach jazdy, przy średniej prędkości 70km/h (dwupasmowej drogi było raptem 20 km) udało się osiągnąć średnie spalanie na poziomie 5,8l/100km. ....Mieciu... jestem z Ciebie dumny :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz