niedziela, 29 marca 2009

Poznajemy się z tabletem.

Jakiś czas temu nadszarpnięty został budżet i w naszym domku pojawił się nowy "mebel".
Zakup tabletu wiązał się oczywiście z solennym postanowieniem zgłębienia tajników photoshopa... ale jak to zwykle bywa na postanowieniach niestety się skończyło. Gdy przytaszczyliśmy z Polski kolejne tomy ksiąg, nie było już wymówki:)
Tak oto wspólnymi siłami, czyli ja i mój tablet postawiliśmy pierwsze kroki. Podziwiając mistrzów speed paintingu, można powiedzieć, że jeszcze nawet nie nauczyliśmy się siadać (nawiązując do niemowlaków), ale od czegoś trzeba zacząć...

1 komentarz:

  1. Iiiiihaaaa ... od niezłej referki zacząłeś przygodę z malowaniem :) Aż boję sie jakie będą następne.... :D

    OdpowiedzUsuń